Jak zrzucić brzuch piwny?

Brak estetyki ciała to nie jedyna wada otyłości brzusznej, potocznie nazywanej mięśniem piwnym. Konsekwencje mogą być znacznie poważniejsze, gdyż może ona doprowadzić do nadciśnienia, cukrzycy oraz miażdżycy.

Mężczyźni kochający dobrze zjeść i pić piwo narażają swój organizm na odkładanie tkanki tłuszczowej na brzuchu. Według statystyk – co trzeci Polak ma problem z otyłością typu męskiego.

Uwielbiasz fast-foody? Nie stronisz od zimnego piwa? No cóż, nie jesteś wyjątkiem. 37% dorosłych mężczyzn w podobny sposób doprowadza swój brzuch do otyłości. Zła dieta, brak aktywności fizycznej, siedzący tryb życia – to wszystko w równym stopniu doprowadza do powstania tzw. brzucha piwnego.

Jak pozbyć się brzucha piwnego?

Internet, telewizja i inne media serwują nam dziesiątki sposobów walki z otyłością. Co prawda reklamy kierowane są głównie do kobiet, ale nic nie stoi na przeszkodzie by i mężczyźni z tego skorzystali.

Proces odchudzania jest czasochłonny, wymaga cierpliwości, determinacji i odpowiedniego zaangażowania. Korzystając jednak z odpowiedniej wiedzy można zminimalizować czas tego procesu. Jak tego dokonać?

Odpowiednie zaangażowanie ciała w ruch stanowi kluczowy element. Aby tkanka tłuszczowa spalała nadmiary materiału zapasowego (tłuszczu) musimy zużywać więcej energii, aniżeli jej dostarczamy. Kluczowym elementem naszego planu treningowego powinny być aeroby (bieganie, jazda na rowerze, pływanie).

Równie istotnym elementem jest zmiana nawyków żywieniowych. Nieprawdą jest, że trzeba specjalistycznej diety by schudnąć. Zdrowa, zbilansowana dieta absolutnie wystarczy. Ponadto, należy ograniczyć spożywanie alkoholu.

Cukrzyca, miażdżyca i nadciśnienie – Twój osobisty motywator

Tłuszcz w okolicach jamy brzusznej ma bardzo negatywny wpływ na pracę poszczególnych narządów. Cukrzyca, miażdżyca, nowotwór jelita grubego? Czy to nie wystarczająca motywacja by wreszcie zrobić coś z mięśniem piwnym? Zmień swoje życie już teraz – zanim będzie za późno.

Jeśli zagrożenie chorobami nie jest wystarczającym argumentem na zmianę trybu życia – zapytaj swoją partnerkę co sądzi o Twoim „brzuszku”.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*